Niedawno temu jeden z naszych klientów zwrócił się do nas z zapytaniem o możliwość wykorzystania naszych żurawi przy montażu płyt stropowych pod nową zadaszoną halą centrum logistycznego w Sosnowcu.

Zadanie polegało na montażu 12 płyt znajdujących się na wysokości 6 metrów. Głównym problemem był fakt, iż przestrzeń operacyjna wynosiła jedynie 10 metrów. Na tej wysokości znajdowała się już konstrukcja dachu. Pozostałe 4 metry prześwitu musiało wystarczyć na głowicę żurawia, hak, trawers, oraz samą płytę.

Aby zaoszczędzić miejsce zdecydowaliśmy się zastosować żuraw, który umożliwiałby podniesienie wymaganego ciężaru na pojedynczym pasmie liny, co pozwala na zastosowanie najmniejszego zblocza hakowego.

Idealnym żurawiem był w tym wypadku Liebherr LTM1130-5.1, który dosłownie „na styk” był w stanie sprostać opisywanym wymaganiom.

Niestety życie szybko zweryfikowało nasze oczekiwania – płyty, które zostały dostarczane na budowę okazały się o wiele cięższe niż określała to specyfikacja producenta, na podstawie której przeprowadzono wcześniej dobór żurawia.

Przy zwiększonej wadze płyty, żuraw nie byłby w stanie udźwignąć jej na pojedynczym paśmie liny, co postawiło całą operację pod znakiem zapytania.

Po szybkiej analizie sytuacji, postanowiliśmy zmienić plan działania na jeszcze bardziej skomplikowany, ale mimo wszystko, umożliwiający przeprowadzenie montażu. Plan zakładał wykorzystanie drugiego żurawia (50 tonowego żurawia Krupp KMK 3050) do montażu oraz konieczność wyeliminowania trawersu. Zamiast trawersu zastosowaliśmy krótkie pasy, które dodatkowo zabezpieczyliśmy na ostrych krawędziach stalowymi profilami.

Dodatkowo, brak miejsca na hali wymusił konieczność ustawienia żurawi po przeciwnych stronach budynku, przez co żuraw LTM 1130 musiał wychylić się na odległość dochodzącą do 25 metrów, przy wysięgniku pochylonym niemalże na płasko. Mniejszy żuraw (50 T) podtrzymywał drugi koniec płyty i kontrolował jej orientację w stosunku do budynku.

Z powodu problemów z wagą cała akcja musiała się odbyć w nocy, z uwagi na dostępność sprzętu. Akcja wymagała bardzo uważnej koordynacji pracy obu żurawi.

Po ciężkiej nocy, operacja zakończyła się powodzeniem, i wszystkie płyty udało się bezpiecznie zamontować na stropie budynku znajdującego się pod halą.

Największą nagrodą było dla nas zadowolenie klienta.

Poniżej kilka zdjęć z tego bardzo wymagającego montażu.

Żuraw 50T po jednej stronie budynku oraz żuraw 130T wychylony na odległość 25m sięgający po
płytę z drugiego końca budynku

Wysięgnik żurawia 130T podczas przenoszenia płyty nad budynkiem.

Widoczne wysięgniki obu żurawi podczas przenoszenia płyty nad budynkiem.

Strona żurawia 130T

Widok panoramiczny przy końcowym położeniu płyty stropowej w miejsce docelowe.

 

Montaż ostatniej płyty wieńczący całą ciężką noc.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *