Realizacja usług dźwigowych w Tychach

Pod koniec wakacji mieliśmy okazję po raz kolejny zaprezentować swoje możliwości w pracy na hali, podczas montażu głowicy suwnicy o wadze 40 ton. Klient miał do wyboru zastosowanie suwnic hydraulicznych lub żurawi samojezdnych.

Ze względu na ograniczoną przestrzeń i brak miejsca, mogłoby się wydawać, iż zastosowanie drugiego rozwiązania nie jest możliwe, lecz my stwierdziliśmy że damy radę i nie myliliśmy się.

Co trzeba było zrobić?

Zadanie polegało na załadunku głowicy z osprzętem w rejonie hali, w którym trwała produkcja, przetransportowanie głowicy na drugą część hali, oraz zamontowanie jej na przygotowanej wcześniej podstawie.

Pełne przeniesienie głowicy - usługi dźwigowe Tychy

Głowicę trzeba było przenieść za pomocą żurawi.

Aby podołać temu zadaniu zdecydowaliśmy się na użycie trzech żurawi samojezdnych: Liebherr LTM1040 o udźwigu 40 ton, Liebherr LTM1070 o udźwigu 70 ton i Grove GMK4075 o udźwigu 80 ton oraz zestawu niskopodwoziowego Langendorf o ładowności 40 ton.

Ponieważ te sprzęty cieszą się olbrzymim zainteresowaniem klientów i były cały czas w rozjazdach, realizacja zadania była możliwa wyłącznie w nocy.

Zadaniem żurawia 40 tonowego było rozstawienie się w bardzo ograniczonej przestrzeni na pierwszej hali i załadunek (w tandemie z suwnicą) głowicy prasy na naczepę niskopodwoziową.

Następnie żurawie LTM1070 oraz GMK4075 ustawione zostały w bardzo dokładnie wyznaczonych miejscach: wystarczająco daleko aby możliwy był rozładunek przy ograniczonej wysokości hali, a jednocześnie wystarczająco blisko aby uzyskać wymagany parametr udźwigu w miejscu docelowym.

Mało miejsca + liczne przeszkody – co to dla nas?

Zadanie wymagało olbrzymiej precyzji – podwieszone elementy wentylacji hali oraz kable elektryczne, na których demontaż nasz klient nie wyraził zgody, stanowiły kolejną przeszkodę dla wysięgników naszych żurawi.

Od czego jednak jest nasz dział techniczny?

Dzięki wcześniejszej analizie, obliczeniom, i rysunkom technicznym byliśmy pewni iż operacja się uda.

Po rozstawieniu obu żurawi, na halę mógł wjechać transport, który (jak widać) nie miał wielkiego pola do manewru:

Jak widać - transport nie miał dużego pola manewru.

Możliwości mobline transportu były bardzo ograniczone.

Dzięki precyzji naszego kierowcy głowica znalazła się dokładnie w zaplanowanym miejscu rozładunku, gdzie została podczepiona pod zawiesia znajdujące się na hakach obu żurawi. Po uniesieniu głowicy na wymaganą wysokość koordynator podnoszenia poinstruował oba żurawie aby pomału wydłużały teleskop, kontrolując uważnie ruch liny i utrzymując głowicę cały czas na bezpiecznej wysokości.

W końcowej fazie gdy głowica wysięgnika 80 tonowego żurawia znajdowała się tuż obok rury wentylacji potrzeby był ostatni ruch obrotem (w stronę rury!) gdzie decydowały dosłownie milimetry (jak widać na zdjęciach).

Sukces możliwy dzięki doświadczeniu

Doświadczenie i spokój naszych operatorów odegrało tu kluczową rolę.

Głowice znalazła się dokładnie na równo z podstawą i można było rozpocząć obniżanie i dokładne dopasowanie elementu.

Cała akcja zakończyła się o 4 nad ranem, ale co najważniejsze, przebiegła sprawnie i bezpiecznie. Jak widać, dzięki odpowiedniemu planowaniu, żurawie samojezdne mogą z powodzeniem zastępować inne, bardzie wyszukane maszyny służące do przeprowadzek przemysłowych eliminując konieczność długiego i kosztownego montażu.

Zobacz zdjęcia z realizacji montażu głowicy w Tychach.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments